Opinia: Tak, nadszedł czas, aby umożliwić większej liczbie krajów posiadanie 90-dniowej wizy przy wjeździe do Tajlandii

Na początku tego tygodnia TPN Media i kilka innych tajskich mediów poinformowało o propozycji, która choć raz spotkała się z niemal powszechnie pozytywnym odzewem ze strony naszych czytelników.

Propozycja ta, przedstawiona przez Urząd Turystyki Tajlandii, jest umożliwienie wielu większej liczbie krajów 90-dniowego pobytu w Tajlandii z możliwością zwolnienia z obowiązku wizowego po przyjeździe, o czym pisaliśmy tutaj.

Obecnie podobny program o tej samej długości mają jedynie Rosjanie, co w dużej mierze wynikało z wzajemnego porozumienia między obydwoma krajami która umożliwia również obywatelom Tajlandii wjazd do Rosji na okres do 90 dni bez wizy. Porozumienie to osiągnięto w zeszłym roku, głównie dzięki neutralności Tajlandii w wojnie ukraińsko-rosyjskiej.

Ostatnio, Chiny podpisały podobną umowę z Tajlandią, ale na mniej dni, jak tu informowaliśmy, a która, miejmy nadzieję, ma na celu pobudzenie opóźnionej chińskiej turystyki.

Teraz, dzięki najnowszej propozycji, wielu naszych czytelników z takich krajów jak Wielka Brytania, Ameryka, Australia i wielu innych wzbudziło nadzieję, że podobny program będzie dla nich dostępny.

Powiedzmy sobie jasno, to tylko propozycja. Nie ma żadnej gwarancji, że propozycja zostanie zrealizowana. Podajemy to, aby ludzie nie pytali nas ciągle, kiedy zacznie się przedłużone zniesienie wiz.

Aby propozycja została zatwierdzona, wymaga zgody wielu organów tajskiego rządu, ale przede wszystkim tajskiego gabinetu. Należy również zauważyć, że chociaż Tajlandia miałaby głęboką nadzieję na wzajemną propozycję swoich obywateli wobec krajów, do których pozwolą im przyjechać do Tajlandii na 90 dni, jest to mało prawdopodobne, aby tak się stało, szczególnie w przypadku krajów takich jak USA.

Brak wzajemnej propozycji stanowił w przeszłości główną przeszkodę w dłuższym zniesieniu wiz dla wielu krajów. Trwają jednak prace nad zezwoleniem obywatelom Tajlandii na wizy Schengen do Europy z odstępstwami, ale na tym etapie są to głównie propozycje.

Niezależnie od jakichkolwiek programów wzajemnych czy nie, gospodarka Tajlandii wciąż się odbudowuje po tym, jak pandemia Covid-19 brutalnie niszczyła sektor turystyczny przez około dwa i pół roku. Duża liczba gości chciałaby zostać dłużej w Tajlandii na podstawie 90-dniowych wiz turystycznych i nie musieć borykać się z wizytami w urzędach imigracyjnych, długimi kolejkami, zastraszającymi formalnościami i wieloma innymi przeszkodami utrudniającymi dłuższy pobyt.

Ułatwiłoby to również życie naszym ekspatriantom pracującym w niepełnym wymiarze godzin, którzy przyjeżdżają na 3 do 6 miesięcy w roku na pobyt.

Takie przedłużenie znacznie zmniejszyłoby również ilość pracy, jaką musi wykonać urząd imigracyjny, oraz zmniejszyłoby kolejki w urzędzie imigracyjnym Chonburi i innych popularnych urzędach w obszarach turystycznych. To w zamian umożliwiłoby urzędom skupienie się na pilniejszych sprawach.

Ta strategia jest również powiązany z tajlandzką imigracją, zachęcającą i nalegającą na emigrantów, aby zgłaszali swoje 90-dniowe odprawy online zamiast osobiście, jak informowaliśmy tutaj.

Podsumowując, w opinii tego autora wydłużenie 90-dniowego ruchu bezwizowego po przyjeździe do wielu innych krajów jest już dawno spóźnione i byłoby niezwykle mile widziane dla wielu naszych czytelników.

Co myślisz? Poinformuj nas o tym w mediach społecznościowych lub napisz do nas na adres [email chroniony]

Oryginalna wersja tego artykułu pojawiła się na naszej siostrzanej witrynie The Pattaya News, której właścicielem jest nasza firma macierzysta TPN media.

Goongnang Suksawat
Goong Nang jest tłumaczem wiadomości, który przez wiele lat pracował zawodowo dla wielu organizacji informacyjnych w Tajlandii, a z The Pattaya News od ponad czterech lat. Specjalizuje się przede wszystkim w wiadomościach lokalnych z Phuket, Pattaya, a także w wiadomościach krajowych, ze szczególnym uwzględnieniem tłumaczeń z języka tajskiego na angielski i pracy jako pośrednik między reporterami a pisarzami anglojęzycznymi. Pochodzi z Nakhon Si Thammarat, ale mieszka w Phuket i Krabi, z wyjątkiem dojazdów do pracy między nimi.